POKÓJ DWÓCH CHŁOPCÓW

pokoj11

Czas płynie szybko i zanim zdążyliśmy się obejrzeć mamy dwóch synów, a w tym roku będziemy mieli dziesiątą rocznicę ślubu. Mimo większych i mniejszych przebłysków, by zmienić nasze miejsce zamieszkania, zapuściliśmy tu chyba korzenie. Bo w mieście, bo blisko szkoła, lekarz. Bo na zakupy można na szybko polecieć, iść z dziećmi na spacer do parku. I na razie jest nam tu dobrze.

W mieszkaniu naszym mieszkamy niespełna dziesięć lat, wprowadziliśmy się po poprawinach poprawin. I przechodziło ono nie jedną metamorfozę. Kto był świadkiem, to wie, że bez remontów nie mogę żyć. Najpierw w miejscu pokoju naszych dzieci była nasza sypialnia. Pierwszy synek pojawił się na świecie dwa lata później, co też nie sprawiało problemu. Był salon i nasza wspólna sypialnia. Najpierw na ścianach był brudny róż. Z czasem staruszkowie przenieśli się do salonu, a pokój pozostał dla samego Marcela. Królowały w nim kolory, ściany były pomalowane soczystą zielenią i fioletem. Meble koniecznie wenge, bo w całym mieszkaniu panował ten styl. Podłoga była ciemna, kolor wiśnia, klepka potrójna. Na tamten okres myślę, że dobrze mu tam było. Nie zdawałam sobie wówczas sprawy, że mogło być lepiej. Ciągły kurz na ciemnych meblach z podłogą też trzeba było walczyć. Kto wtedy myślał o bieli. Wszędzie kolory, najlepiej na każdej ścienię inny. Tapety, kolorowe dywany.

Po pięciu latach przyszedł na świat Julek. I najpierw z nami był w tym salonie. Miał swój kącik, było tak wygodniej. Po mniej więcej ośmiu miesiącach przeprowadził się do swojego brata.

I tak czekaliśmy… bo on jeszcze w łóżeczku, a Marcelek na swoim. W czerwcu tamtego roku klamka zapadła. Zakasaliśmy z mężem rękawy i stworzyliśmy ich wspólny pokój.

Remont trwał tydzień. Wszystko robiliśmy sami. Zaplanowaliśmy to przed wylotem na wakacje, więc mieliśmy dodatkowego bata nad sobą.

Zamysł był jeden- miała zapanować biel. Styl skandynawski. Biel przełamana czernią i akcenty w kolorze.

Po tygodniu staliśmy w pokoju naszych chłopców pełni zachwytu. Mieszkamy w kamienicy. Wysokość ścian to 3,20m. Wszystko skąpane w bieli daję niesamowitą jasność i powiększa przestrzeń. Duże okno tylko z czarną roletą, dodatkowo rozświetla pomieszczenie. Białe meble sprawiają wrażenie panującej świeżości i czystości. Nie rzuca się w oczy kurz. Wielki plus jest też taki, że przy takim jednakowym tle (jasne panele, białe ściany) co jakiś czas można zmieniać dodatki i aranżację. Naklejki na ścianę, można ściągnąć, nakleić nowe, w innym kolorze i wzorze.

Marzeniem naszego starszaka było łóżko piętrowe. Oczywiście byliśmy otwarci na jego sugestie. Wybraliśmy łóżko z szufladami. Dokupiliśmy barierkę ochronną dla młodszego.
Była to dobra decyzja. Chłopaki mają swoją przestrzeń. Starszy, jak potrzebuję uciec przed bratem, pakuje się na górę.
Wieczorem opowiadamy sobie bajki i śpiewamy kołysanki. No i podstawowa kwestia, w ten sposób zyskujemy więcej miejsca.
Szuflady pod łóżkiem posłużyły jako dodatkowy schowek na książeczki, gry i zabawki.

Fajnym rozwiązaniem są też wybrane przez nas segmenty z plastikowymi pojemnikami do przechowywania. Chociaż co jakiś czas robię w nich segregację, po zabawię, szybko sprzątamy. I nie widać co ukrywają pojemniki.

W pokoju stoi również szafa. W zasadzie czterodrzwiowa. Jedne drzwi to lustro. Szafa została nam ze starego pokoju. Miała kolor wenge. Zmieniliśmy w niej drzwi i dokupiliśmy jedną część na zabawki. Wszystko fajnie się skomponowało w całość. Mniejszym kosztem niż przy kupnie nowej szafy.

Biurko to miejsce, w którym Marcel tworzy. Ma duszę artystyczną. Chyba najprzyjemniejsze miejsce w pokoju. Można zasiąść z kubkiem kawy i patrzyć w okno. Ja przynajmniej uwielbiam tak wypoczywać ;) W pokoju jest też miejsce na instrument Marcela. Do ćwiczenia w domu, w przyszłości, jeszcze nie wiem gdzie, będziemy musieli upchnąć pianino.

Julo zaś ma swoją kuchenkę. I mimo wyrzutów, że droga, zajmuje miejsce… nabyliśmy ją rok temu i z ręką na sercu w użytku jest przez cały czas.

Przez cały czas coś dokupuję, zmieniam, przestawiam. Ostatni nabytek to półki i dywanik. Myślę, że będzie jeszcze kilka zmian, już tak mam.

Chłopaki mają swój nowy pokój już przeszło pół roku. I mimo tego, że robiąc go, mieliśmy cichy plan, że będą się w nim cały czas bawić, sprzątać go, jednym słowem odetchniemy, a wyszło jak zwykle … Większość czasu spędzają z nami w pokoju, i tak jest super.

Wyszło fajnie, łatwo utrzymać w nim porządek, wszystko ma swoje miejsce, a u nas w pokoju nie zalegają, już koszę z zabawkami. No i satysfakcja, że my Rodzice własnymi rękami, razem, dla nich…

pokoj27

pokoj2

pokoj7

pokoj1

pokoj28

pokoj21

pokoj10

pokoj11

pokoj14

pokoj16

pokoj24

pokoj18

pokoj17

pokoj25

pokoj4

pokoj26

pokoj13

pokoj28

pokoj9

pokoj-walizka

pokoj5

pokoj8

W NASZYM POKOJU ZNAJDZIECIE:

  • biurko– Hemnes Ikea
  • lampka– Ranarp Ikea
  • krzesło-Skalberg/Sporren Ikea
  • półki heksagony– Jysk
  • kuchenka– Duktig Ikea
  • system przechowywania z pojemnikami– Trofast Ikea
  • dywanik– OYOY
  • łóżko piętrowe– model PAKO z szufladami
  • pościel– Ikea
  • kosz na koce– Jysk
  • girlanda– Home and You
  • szafa– PAX Ikea

Zobacz inne posty

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *