DUŃSKIE WAKACJE

30

Obcowanie z naturą, spojrzenie na skandynawską architekturę z bliska. Wrażenie jednej wielkiej wsi, która graniczy z nadmorskim krajobrazem. Coraz to większy błysk w oku przy mijaniu perełek architektonicznych. Prostota zawarta w kamieniu, drewnie, bieli… gdzieś nad nią odczuwalny spokój ducha, ciepło u ludzi co zamieszkają tę krainę.

Te pierwsze skojarzenia, jakie nasunęły mi się po tegorocznych wakacjach w Danii. Była to nasza trzecia wyprawa w te tereny odkąd mieszka tu moja kuzynka. Mimo kapryśnej pogody jest to kierunek konieczny do odwiedzenia dla wszystkich pasjonatów architektury, designu, wrażliwców, którzy cenią sobie ład i poczucie czystości w przestrzeni, bo takie mam odczucia za każdym razem, gdy odwiedzam te miejsca. Niby nad Bałtykiem, ale to, co w wodzie i na lądzie tworzy inny, tutejszy klimat. Wytyczone miejsca do łapania krabów przez dzieci, to jeden z przykładów tutejszego ukłonu w kierunku dzieci. Place zabaw wykonane z naturalnych materiałów, które świetnie wpisują się w krajobraz. No i punkt główny Legoland. Wszystko z umiarem i naturalne w swojej prostocie. Dla męża miejsca do połowu ryb lub możliwość znalezienia sobie takiego odrębnego kawałka przy morzu, bo brak tu tłumów. Dla mnie kolebka pięknych przedmiotów do domu. Każdy z nas zatracił się w swoich poszukiwaniach i każdy znalazł tu coś dla siebie…

PARK PRZY PLAŻY AARHUS

1

2

4

5

6

7

MIEJSKA PLAŻA AARHUS

8

9

10

12

13

LEGOLAND

15

16

17

18

19

20

21

23

OKOLICE…

26

31

35

33

37

41

34

INNA MIEJSKA PLAŻA AARHUS

IMG_2226

46

44

IMG_2233

45

JESZCZE TU WRÓCIMY!!!

Continue Reading

LETNIE URODZINY

13

Chwil kilka minęło od momentu przyjścia na świat mojego drugiego synka. Nie wiem, kiedy te trzy lata nam umkły. Był to wyjątkowy czas dla naszej rodziny. Od początku wiedziałam, że to dobra decyzja. Był dopełnieniem naszego trzyosobowego składu. Nie mogło być inaczej.

Jako że pierwszy syn urodził się w zimę, zawsze chciał mieć urodziny w lecie.

Doskonale go rozumiałam, mam urodziny w lutym.

W tym roku udało nam się połączyć dwie imprezki i spełniliśmy jego marzenie. Nie dawno świętowaliśmy urodzinki Starszego i majowe urodziny naszego trzy latka.

Po to jesteśmy, by spełniać ich marzenia…

11

7

C

1

B

5

6

12

13

6

10

9

Przepis na chlebek w serduszku znajdziecie TU https://www.przepisownia.pl/chleby-bulki-przepisy/chleb-z-ziolami/vf9phyhi-c4c99-428975-cfcd2-lvcykddh

Wegetariańskie paszteciki znajdziecie TU

Paszteciki z serem feta

Continue Reading

ODNOWA

18

Już dawno minęły czasy, gdy wystarczał krem Nivea, a skóra na twarzy wyglądała pięknie i promiennie. Już zapomniałam, jak to było, umyć głowę przed wyjściem do szkoły i włosy pięknie błyszczały. Choć wtedy szukało się dziury w całym i wymyślało podkłady na twarz, tapirowało włosy… Choć nigdy nie przesadzałam z makijażem, bo zawsze stawiałam raczej na naturalność, teraz przyszedł czas, że więcej muszę się postarać. Wybór kremu, odżywki, żeby odpowiadał- okazało się, że to nie taka prosta sprawa. Dalej stawiam na naturalność, lubię dobre kosmetyki o lekkim zapachu o ładnym wyglądzie. Bo już jak stoją na półeczce w łazience, sprawiają mi przyjemność. I jakoś chętniej po nie sięgam. Zazwyczaj na twarz stosuje olejki, ale w ostatnim czasie stałam się szczęśliwą posiadaczką nowych kremów. Super się sprawdziły i myślę, że znalazłyby inne zwolenniczki. Każda z nas szuka dobrego kremu, który jej podpasuje. Nie łatwa sprawa, ja przetestowałam na sobie wiele. Dlatego skupiłam się później na olejkach. Dalej je stosuje, ale na przemiennie z kremami. Poza tym, jak długo używamy jednego kosmetyku, skóra się przyzwyczaja i znowu jesteśmy w punkcie wyjścia, zniechęcone brakiem efektu.

Idzie powolutku wiosna, na ten czas chciałam Wam podsunąć kilka nowych kosmetyków przetestowanych przeze mnie w ostatnim czasie. Może sprawdzą się również u Was.

1. VICHY IDEALIA 

Hipoalergiczny krem do suchej skóry, nie zawierający parabenów. Zachwycił mnie swoim pięknym zapachem i lekką konsystencją. Ma działanie przeciwzmarszczkowe i wygładzające. Świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Skóra ma bardzo efektowny blask.

Nie zbędnym dodatkiem do kremu jest Vichy Idealia Serum Life- serum rozświetlające. Wcieram go dodatkowo na krem pod makijaż.

Na noc używam Idealie Skin Sleep- żel mający działanie regenerujące. Przyjemna konsystencja i odczucie chłodu po całym dniu.

12

3

2. Krem do rąk YOPE

Niezwykle popularna firma w ostatnim czasie,która stawia na naturalne składniki- firma Yope.Od nie dawna poszerzyła asortyment o kremy do rąk. Musiałam go mieć. I wiecie co, nie rozczarowałam się. Piękne opakowanie i zawartość. Ja wybrałam imbir. Odczucie świeżości na dłoniach i nawilżenia to coś czego długo szukałam.

11

29

3. Balsam do rąk i ciała YOPE

We wcześniejszym poście kosmetycznym pisałam Wam o mydle do rąk z tej serii. Jest też balsam. Można go kupić w komplecie z mydłem i komuś podarować. Piękna buteleczka z lekkim, aksamitnym balsamem. Sama przyjemność przy użytkowaniu. Mają różne rodzaje w asortymencie. U mnie werbena.

22

23

4. MILK SHAKE Incredible Milk

Kombinacji z włosami mam dużo za sobą. Odkąd zaczęła się przygoda z rozjaśnianiem, ciężko mi doprowadzić włosy do ładu. Naturalnie się kręcą, po rozjaśnianiu był z tym problem. Tylko to mleczko stanęło na wysokości zadania i pomogło. Odżywia, przywraca strukturę włosa. Przy tym ma super zapach.

21

10


27

9

18

27

30

Continue Reading

WEGE OSTATKI

12

Coraz bardziej przybliżam się do diety wegetariańskiej. Coś ostatnio zrobiłam się wybredna, jeśli chodzi o mięso. Ciężko znaleźć mi jakość, jaką bym chciała. Dania mięsne pojawiają się u nas rzadko, są to najczęściej gulasze z warzywami, króluje indyk, rzadziej wołowina. Czasem jest to królik albo kaczka. Inaczej to teraz wygląda, niż kilka lat temu gdzie na obiad musiał być kotlet.

Szukamy przepisów, improwizujemy w poszukiwaniu czegoś innego. Na co dzień jest różnie z czasem, ale zawsze wizyta gości mobilizuje do zaserwowania czegoś niepospolitego.

Oczywiście poprzedzone jest to przeglądaniem przepisów w książkach, internecie, burzą mózgu i na co w danej chwili mamy ochotę. Potem zakupy i zaczyna się gotowanie.

Przyjęło się u nas trochę tak, że ja gotuje na co dzień, a mąż w weekendy. Oczywiście z rezerwą na weekendy, w które w ogóle nie gotujemy. Kończy się to jednak niezadowoleniem, bo ciężko dobrze zjeść na mieście. Na pewno różnie można trafić, nawet jadając w ulubionej knajpce. Ja mam przynajmniej takie doświadczenia. Dwa razy pierogi dobre, za trzecim twarde ciasto. Trzy razy rosół pyszny, za czwartym przegotowany… i tak bym mogła wymieniać wiele przykładów. Gotowanie odświętne, czyli poprzedzone zaproszeniem gości jest u nas bez reguły. Zależy, kto ma wenę, tak samo się przy tym relaksujemy, z jedną różnicą, że ja po mężu muszę sprzątać;)

Ten weekend to dobry okazja, by pokombinować w kuchni, tak zwane Ostatki. Nasze menu, którym chcę się z Wami podzielić, doskonale się sprawdzi do winka czy piwka. Dla abstynentów i dzieci również strzał w dziesiątkę. Działajcie i smacznego weekendu…

FRITTATA

Składniki:

  • 200g sera feta
  • 120g sera cheddar
  • 7 jajek
  • sól, pieprz do smaku
  • łyżeczka gałki muszkatołowej
  • papryczka chili (w zależności jaką ostrość chcemy uzyskać)
  • 120g szpinaku baby
  • 350g dyni piżmowej
  • 350g batatów
  • 300g ziemniaków
  • 1 większa, czerwona cebula

 

Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 200 st. C. Smarujemy naczynie ceramiczne masłem.

Ser feta rozdrobnić widelcem, cheddar zetrzeć na tarce o małych oczkach.

Jajka wraz z przyprawami ubić mikserem, na koniec łączymy z serami i świeżym szpinakiem, mieszamy delikatnie.

Kroimy papryczkę, ilość w zależności od upodobań.

Dynię i dwa rodzaje ziemniaków kroimy w małą kostkę, posypujemy szczyptą soli i gotujemy na parze około 35 minut.

Po tym czasie wkładamy ugotowane warzywka na dno naczynia i zalewamy wcześniej przygotowaną masą jajeczną.

Posypujemy czerwoną cebulą, pokrojoną w piórka.

Pieczemy 40 min, w temperaturze 200 st. C.

 

PIKANTNE KREWETKI

Składniki:

  • 4 ząbki czosnku
  • łyżka oliwy z oliwek extra virgin
  • pół papryczki chili
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka białego pieprzu
  • szczypiorek
  • 50g białego wytrawnego wina
  • 600g krewetek gotowanych w całości

 

Przygotowanie:

Czosnek, chili, szczypiorek kroimy i dusimy na łyżce oliwy na patelni. Dodajemy krewetki i zalewamy winem, solimy i dodajemy biały pieprz. Po 5-7 min. danie jest gotowe. Podawać z cytryną.

 

SAŁATKA Z BURAKA

Składniki:

  • 3 średnie buraki
  • pół paczki szpinaku baby
  • dresing: łyżka musztardy francuskiej, 2 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki oliwy, łyżka miodu, sól, pieprz

 

Przygotowanie:

Buraki myjemy i owijamy folią do pieczenia. Pieczemy około godziny w 180 st.C.

Jak już będą miękkie kroimy w jak najcieńsze plasterki. Dodajemy świeży szpinak i polewamy przygotowanym dresingiem. Najlepiej jak sałatka postoi z godzinę przed podaniem.

15

11

7

3

4

5

6

10

16

Continue Reading

SARDYNIA WAKACJE Z DZIEĆMI

aparat zdj 676

Dla tych, którym przyświeciło słońce w ostatnich dniach i nie mają dosyć, chcą więcej…

Kilka ciepłych słów i obrazów z naszych ubiegłorocznych wakacji na Sardynii. Może i kierunek nie tak popularny, jak Chorwacja, Grecja. Dla nas okazał się najlepszym wyborem, na pewno niezapomnianym. A gościliśmy już w wielu miejscach. Odkąd pamiętam, najpierw z pierwszym synem, potem z dwójką nieobce nam było podróżowanie z dziećmi. Nieraz na przekór sugestią i dobrym radą. Mamy objeżdżoną Chorwację, Danię, Francję- Lazurowe, Włochy-Kalabrię. Liźniętą- Szwecję, Czechy, Niemcy. Ktoś kiedyś powiedział, że podróże kształcą i my się tego trzymamy na upartego.

Pomysł, na Sardynię pojawił się w 2015 roku, jak zdecydowaliśmy się na południowe Włochy. Dojrzał do realizacji w 2016. I wiecie, co było warto czekać. Chciałabym tam kiedyś wrócić.

Lecieliśmy z Poznania, niestety wybór lotnisk o tym kierunku jest ubogi moim zdaniem. Najwięcej wylotów jest z Warszawy, zostają jeszcze Katowice i Poznań. Bynajmniej tak było, jak my szukaliśmy wylotów. Najbliższe lotnisko niestety nie było osiągalne. Czas trwania lotu to dwie godziny z małym haczykiem, więc przystępna długość jak na lot z dziećmi. Nawet dla tych najbardziej wymagających. Nasze miały wtedy 7 i 2 lata. Wybraliśmy się z biurem podróży do Hotelu Baia dei Mori.

Zabudowa niska, z wygodnym tarasem była dla nas priorytetem w wyborze. No i koniecznie plaża przy kompleksie. Oczywiście był też basen i animację dla dzieci.

Atutem tego miejsca jest na pewno kuchnia. Od wyboru do koloru. Nie ma co się martwić, że dziecko nie będzie miało co zjeść. Jedzenia nie do przejedzenia, jak by się chciało wszystkiego popróbować.

Tydzień to za mało by wszystko zobaczyć i odpocząć. Wybraliśmy dwie wycieczki z proponowanych, na pewno każda z nich była warta przeżycia. Ja sama pojechałam na cały dzień na Korsykę, a mąż wybrał się ze starszym synem na wycieczkę statkiem po pobliskich wyspach.

Nic dodać, nic ująć… trzeba tam być i to zobaczyć. Jak już zaczęliście poszukiwania wymarzonych wakacji, może nasze zdjęcia Wam pomogą w wyborze.

aparat zdj 618

aparat zdj 663

aparat zdj 643

aparat zdj 650

aparat zdj 635

aparat zdj 634

aparat zdj 612

aparat zdj 680

aparat zdj 693

aparat zdj 654

aparat zdj 669

aparat zdj 672

aparat zdj 599

aparat zdj 702

aparat zdj 715

aparat zdj 719

aparat zdj 740

aparat zdj 764

aparat zdj 765

aparat zdj 777

aparat zdj 809

aparat zdj 837

aparat zdj 848

aparat zdj 859

aparat zdj 850

aparat zdj 854

aparat zdj 1019

aparat zdj 1021

aparat zdj 1017

aparat zdj 626

KORSYKA- BONIFACIO

aparat zdj 938

aparat zdj 998

aparat zdj 999

aparat zdj 1003

aparat zdj 1000

Continue Reading

POKÓJ DWÓCH CHŁOPCÓW

pokoj11

Czas płynie szybko i zanim zdążyliśmy się obejrzeć mamy dwóch synów, a w tym roku będziemy mieli dziesiątą rocznicę ślubu. Mimo większych i mniejszych przebłysków, by zmienić nasze miejsce zamieszkania, zapuściliśmy tu chyba korzenie. Bo w mieście, bo blisko szkoła, lekarz. Bo na zakupy można na szybko polecieć, iść z dziećmi na spacer do parku. I na razie jest nam tu dobrze.

W mieszkaniu naszym mieszkamy niespełna dziesięć lat, wprowadziliśmy się po poprawinach poprawin. I przechodziło ono nie jedną metamorfozę. Kto był świadkiem, to wie, że bez remontów nie mogę żyć. Najpierw w miejscu pokoju naszych dzieci była nasza sypialnia. Pierwszy synek pojawił się na świecie dwa lata później, co też nie sprawiało problemu. Był salon i nasza wspólna sypialnia. Najpierw na ścianach był brudny róż. Z czasem staruszkowie przenieśli się do salonu, a pokój pozostał dla samego Marcela. Królowały w nim kolory, ściany były pomalowane soczystą zielenią i fioletem. Meble koniecznie wenge, bo w całym mieszkaniu panował ten styl. Podłoga była ciemna, kolor wiśnia, klepka potrójna. Na tamten okres myślę, że dobrze mu tam było. Nie zdawałam sobie wówczas sprawy, że mogło być lepiej. Ciągły kurz na ciemnych meblach z podłogą też trzeba było walczyć. Kto wtedy myślał o bieli. Wszędzie kolory, najlepiej na każdej ścienię inny. Tapety, kolorowe dywany.

Po pięciu latach przyszedł na świat Julek. I najpierw z nami był w tym salonie. Miał swój kącik, było tak wygodniej. Po mniej więcej ośmiu miesiącach przeprowadził się do swojego brata.

I tak czekaliśmy… bo on jeszcze w łóżeczku, a Marcelek na swoim. W czerwcu tamtego roku klamka zapadła. Zakasaliśmy z mężem rękawy i stworzyliśmy ich wspólny pokój.

Remont trwał tydzień. Wszystko robiliśmy sami. Zaplanowaliśmy to przed wylotem na wakacje, więc mieliśmy dodatkowego bata nad sobą.

Zamysł był jeden- miała zapanować biel. Styl skandynawski. Biel przełamana czernią i akcenty w kolorze.

Po tygodniu staliśmy w pokoju naszych chłopców pełni zachwytu. Mieszkamy w kamienicy. Wysokość ścian to 3,20m. Wszystko skąpane w bieli daję niesamowitą jasność i powiększa przestrzeń. Duże okno tylko z czarną roletą, dodatkowo rozświetla pomieszczenie. Białe meble sprawiają wrażenie panującej świeżości i czystości. Nie rzuca się w oczy kurz. Wielki plus jest też taki, że przy takim jednakowym tle (jasne panele, białe ściany) co jakiś czas można zmieniać dodatki i aranżację. Naklejki na ścianę, można ściągnąć, nakleić nowe, w innym kolorze i wzorze.

Marzeniem naszego starszaka było łóżko piętrowe. Oczywiście byliśmy otwarci na jego sugestie. Wybraliśmy łóżko z szufladami. Dokupiliśmy barierkę ochronną dla młodszego.
Była to dobra decyzja. Chłopaki mają swoją przestrzeń. Starszy, jak potrzebuję uciec przed bratem, pakuje się na górę.
Wieczorem opowiadamy sobie bajki i śpiewamy kołysanki. No i podstawowa kwestia, w ten sposób zyskujemy więcej miejsca.
Szuflady pod łóżkiem posłużyły jako dodatkowy schowek na książeczki, gry i zabawki.

Fajnym rozwiązaniem są też wybrane przez nas segmenty z plastikowymi pojemnikami do przechowywania. Chociaż co jakiś czas robię w nich segregację, po zabawię, szybko sprzątamy. I nie widać co ukrywają pojemniki.

W pokoju stoi również szafa. W zasadzie czterodrzwiowa. Jedne drzwi to lustro. Szafa została nam ze starego pokoju. Miała kolor wenge. Zmieniliśmy w niej drzwi i dokupiliśmy jedną część na zabawki. Wszystko fajnie się skomponowało w całość. Mniejszym kosztem niż przy kupnie nowej szafy.

Biurko to miejsce, w którym Marcel tworzy. Ma duszę artystyczną. Chyba najprzyjemniejsze miejsce w pokoju. Można zasiąść z kubkiem kawy i patrzyć w okno. Ja przynajmniej uwielbiam tak wypoczywać ;) W pokoju jest też miejsce na instrument Marcela. Do ćwiczenia w domu, w przyszłości, jeszcze nie wiem gdzie, będziemy musieli upchnąć pianino.

Julo zaś ma swoją kuchenkę. I mimo wyrzutów, że droga, zajmuje miejsce… nabyliśmy ją rok temu i z ręką na sercu w użytku jest przez cały czas.

Przez cały czas coś dokupuję, zmieniam, przestawiam. Ostatni nabytek to półki i dywanik. Myślę, że będzie jeszcze kilka zmian, już tak mam.

Chłopaki mają swój nowy pokój już przeszło pół roku. I mimo tego, że robiąc go, mieliśmy cichy plan, że będą się w nim cały czas bawić, sprzątać go, jednym słowem odetchniemy, a wyszło jak zwykle … Większość czasu spędzają z nami w pokoju, i tak jest super.

Wyszło fajnie, łatwo utrzymać w nim porządek, wszystko ma swoje miejsce, a u nas w pokoju nie zalegają, już koszę z zabawkami. No i satysfakcja, że my Rodzice własnymi rękami, razem, dla nich…

pokoj27

pokoj2

pokoj7

pokoj1

pokoj28

pokoj21

pokoj10

pokoj11

pokoj14

pokoj16

pokoj24

pokoj18

pokoj17

pokoj25

pokoj4

pokoj26

pokoj13

pokoj28

pokoj9

pokoj-walizka

pokoj5

pokoj8

W NASZYM POKOJU ZNAJDZIECIE:

  • biurko– Hemnes Ikea
  • lampka– Ranarp Ikea
  • krzesło-Skalberg/Sporren Ikea
  • półki heksagony– Jysk
  • kuchenka– Duktig Ikea
  • system przechowywania z pojemnikami– Trofast Ikea
  • dywanik– OYOY
  • łóżko piętrowe– model PAKO z szufladami
  • pościel– Ikea
  • kosz na koce– Jysk
  • girlanda– Home and You
  • szafa– PAX Ikea
Continue Reading

PIELĘGNACJA DLA CAŁEJ RODZINY

kosmetyki1

Minął kolejny rok i chyba był przełomowy dla mnie. Więcej skupiałam się na zdrowej kuchni, zależało mi, by ten czas spożytkować jak najlepiej dla moich bliskich. Świadomość dobrych wyborów tego, co jest w życiu ważne. Nie wiem, czy to kwestia zwiększającej się liczby moich lat.

Nie tylko ważne stało się to, czym karmię swoją rodzinę, ale również temat pielęgnacji zewnętrznej. Jako typowa kobieta, uwielbiam ładne opakowania, piękne etykiety, zapachy… ale tu pojawił się przełom, również zawartość zaczęła mnie interesować.

Z czego, bez czego, jaką korzyść mogę uzyskać poprzez dany wybór. Zaczęłam szukać, próbować na sobie i mojej rodzinie. Zaprzyjaźniłam się z naturalnymi olejkami, chusteczki nawilżające zaczęłam kupować ze sprawdzonym składem, pilingi z naturalnych składników.

I wiem, że im mniej znaczy więcej. I tu nie chodzi niestety o cenę. Każdy musi sam przejść przez takie poszukiwanie dobra, dla siebie. Każdy potrzebuje czegoś innego. Nie każdy mój wybór okazał się strzałem w dziesiątkę, np. mydełko z Aleppo wysuszało mi skórę i moim dzieciom, przez innych zaś ubóstwiane. Niech początek nowego roku będzie czasem, który spożytkujemy dla siebie.

Czas na odrobinę przyjemności w rutynie dnia codziennego.

Kilka wyborów zagościło w mojej łazience na dłużej. Chciałam się z Wami nimi podzielić.

1. Jak już wspomniałam, temat olejków nie jest mi obcy. Próbowałam różnych. Zawsze też biorę jakiś uniwersalny dla dzieci. Tym razem udało mi się pogodzić obie potrzeby. Bezzapachowy, łagodzący podrażnienia, działa bakteriobójczo i antygrzybicznie. Można go łączyć z innymi olejkami.

 

NATURALNY OLEJEK JOJOBA

kosmetyki5

kosmetyki3

2. Propozycja dla umęczonych, zapracowanych mam. Hit w rodzinie olejków. Nazywany również naturalnym botoksem. Posiada silne działanie przeciwzmarszczkowe.

OLEJ Z OPUNCJI FIGOWEJ

kosmetyki4

opuncja2

3. Produkt moim zdaniem podstawowy w każdym domu. Doskonale nawilża. Na okres zimowy doskonałe, przeze mnie wykorzystywany w szczególności w okresie zimowym. Na spierzchnięte usta, suche miejsca na skórze. Opóźnia procesy starzenia. Dobrze się wchłania.

MASŁO KARITE

kosmetyki7

kosmetyki6

4. Coś dla przyjemności, ręcznie wytwarzane o pięknym zapachu. Zawarte w mydle oliwa z oliwek, olej rycynowy, olejek ze słodkich migdałów, nierafinowane masło kakaowe i nierafinowane masło shea pielęgnują skórę, pozostawiając na niej piękny zapach.

WEGAŃSKIE MYDŁO Z DROBINAMI KAWY

kosmetyki8

kosmetyki9

5. Potrzebowałam czegoś na co dzień, na szybko do mycia rączek dla dzieci. Czasem też przemywamy nim buźkę. Zawsze jest pod ręką. Tradycyjne mydełko marsylskie na bazie oleju kokosowego i oliwy z oliwek.

MYDŁO MARSYLSKIE W PŁYNIE

kosmetyki10

kosmetyki11

6. Ostatnio bardzo popularne. Pomyślałam, kupię i wypróbuję. Tak, zrobiłam. Świetne, wspaniałe, wyjątkowe- mydło do rąk. Zapach piękny za sprawą naturalnego ekstraktu z werbeny. Sama przyjemność i dzieci jakoś chętniej myją  ręce. A jak pięknie wygląda w łazience…

MYDŁO W PŁYNIE YOPE

kosmetyki12

kosmetyki13

7. Na koniec zostawiłam moje największe odkrycie. Jeśli ktoś jak ja kiedyś, szuka czegoś do pielęgnacji skóry swojego dziecka i dotychczas niczego zachwycającego nie znalazł.

Polecam ten produkt. Skóra moich dzieci jest wymagająca. Często u młodszego pojawiają się jakieś zaczerwienienia, u starszego pojedyncze wypryski ogólnie szukałam czegoś, co wyciszy skórę. I to był strzał w dziesiątkę.

Zapach delikatny, balsam lekki i świetnie się wchłania. Skóra mięciutka i aksamitna. Seria godna polecenia.

A ja rano przemywam sobie twarz tym żelem i w końcu pozbyłam się odczucia spiętej skóry.

LA ROCHE -POSAY LIPIKAR SYNDET

LA ROCHE-POSAY LIPIKAR BAUME AP+

kosmetyki14

kosmetyki15


Mam nadzieję, że wybierzecie coś dla swojej rodziny…

kosmetyki22

kosmetyki20

kosmetyki21

koniec1

Continue Reading

ŁAZIENKA

remont21

Oto jestem, po długim czasie nie obecności. Dziś mija pięć tygodni, a to wszystko za sprawą- remontu łazienki. Przedstawię Wam otóż tę historię.

Zamysł zmian powstał o wiele wcześniej, bo wiadomo czas przed świętami, nie sprzyja znalezieniu, jakiegoś fachowca. Decyzja była spowodowana ciągle powtarzającą się awarią brodzika prysznicowego, jednym słowem coś cały czas przeciekało. Zdecydowaliśmy, że zrobimy kapitalny remont, bo wiadomo, że dobrze zrobiona łazienka to gwarancja spokoju na dłuższy czas. Wybrany przez nas Pan był umówiony wcześniej, powiedzmy, że sprawdzony.

I tu została uśpiona moja czujność. Cena niby dobra, po czym okazało się, że nawet mniejsza nieadekwatna do umiejętności. Przez pierwszy tydzień wszystko szło dobrze. Zbijanie ścian, kładzenie nowych płyt, jedna ściana kafli. Codzienne obiadki, kawka na zawołanie… Jednym słowem luz-blues.
Problemy się zaczęły, gdy podłoga wyszła nie za prosto, ściany położone krzywo… no i zaliczka. Bo jak człowiek mówi, że nie ma na jedzenie, to jakoś serce mięknie.
Dzień po zaliczce pseudo fachowiec zrezygnował z dalszego prowadzenia remontu. Zaczął mierzyć, sprawdzać no i mu nie poszło, stwierdził, że nie podołał. Wiadomo, że ów incydent nie odbył się na spokojnie. Nawet się dowiedziałam, że kawa była niedobra…
Straciłam wiarę w ludzi, bo biedny, bo chce zarobić… wiecie co g…. prawda. Trzeba mieć tupet, żeby kogoś zostawić z rozgrzebaną łazienką i dwójką dzieci w domu. Nie wspominając, że parę rzeczy nie mogę znaleźć do dziś.
Zaczęło się dzwonienie, przyjeżdżanie następnych fachowców, wychodzenie co i gdzie jest zrobione źle. Jednym słowem koszmar. Niesmak i rozgoryczenie do człowieka, który zgotował nam taki los. I może nie byłby to aż taki problem, jak nie fakt codziennych wyjazdów dzieci na kąpiel do dziadków, syf niosący się po domu i niemoc. Bo wiadomo, nikt nie chce poprawiać czegoś, po kimś jak ktoś coś zrobi źle. I tak nastał tydzień postoju, po rankingu wśród następców.
No i znalazł się Pan, co dokończył owo dzieło. Z tygodnia poprawek przesunęło się do trzech… ale w zasadzie nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Poprawił, co się dało. Z rezultatu jestem zadowolona i wyciągnęłam wnioski na przyszłość. Z postojami remont trwał pięć tygodni. Zostawiam złe emocje za sobą. Wracam do życia 🙂

 

PRZED:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

REMONT:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

KONIEC:

remont3

remont7

remont6

remont9

remont10

remont12

remont18

remont20

remont17

remont21

a w mojej łazience…

  • kafelki na ścianę- Fabresa Plaqueta Blanco Mat
  • kafelki podłoga- gres Heritage black
  • miska WC-Roca Gap
  • grzejnik łazienkowy Rubin- antracyt
  • szafka z umywalką- IKEA
  • szafka z lustrem- IKEA
  • szafka nad WC- BESTA IKEA
  • blat IKEA
  • baterie Ferro
  • reflektor punktowy Vitemolla IKEA

Continue Reading

DOBRY WYBÓR INSPIRACJE PREZENTOWE 2+

18

I mija listopad niepostrzeżenie, długie weekendy, spacery w szeleszczących liściach pod stopami.

Pierwsze przymrozki w tym roku, coraz bardziej nastrajają na oczekiwanie świąt. Jeszcze jeden przystanek Mikołaj przed wspólną wigilią, porządkami, ubieraniem choinki. Przydałoby się tym razem dotrzymać postanowień ubiegłorocznych, mianowicie- prezenty kupujemy wcześniej. Jeszcze mamy chwilę, by się rozejrzeć, może jakieś promocje, rabaty, zanim staniemy w kolejce po karpia.

Zawsze staram się wybierać prezenty dla moich dzieci adekwatnie do zainteresowań. Przy mniejszych dzieciach już pewnie wiecie, czy zainteresowania ich bardziej skupiają się na układaniu klocków, puzzli czy wolą coś zupełnie innego. Ze starszymi dziećmi jest mniejszy bądź może i większy problem- napiszą list do świętego Mikołaja bądź Gwiazdora i Ty się rodzicu martw.

Zależy mi zawsze, żeby coś, co będzie wypełniać nasze szafki, półki i koszyki było zarówno ładne, jak i pożyteczne. Cóż już tak mam i wygląd dla mnie się liczy. Lubię ładne przedmioty i lubię się nim otaczać.

Tym bardziej przemawiają do mnie zabawki, układanki, książęczki, które niosą ze sobą zawartość edukacyjną. Nie ma jak wspólnie spędzony czas z dzieckiem z pożytkiem dla jego rozwoju.

Na pierwszy rzut wybrałam układanki, puzzle dla mniejszych dzieci. Myślę, że już po ukończeniu roku-półtora można wprowadzać tego typu zabawy. Najpierw nie będą w 100% wykorzystywane z przeznaczeniem, ale dziecko się z nimi oswoi, będzie nas obserwować, naśladować, aż pewnego dnia po ukończeniu mniej więcej dwóch lat (nasze obserwacje) sam przyniesie pudełeczko i sam poukłada.

Kuchenka Ikea to także wynik obserwacji. Tak dla chłopca. Liczę, że jego zamiłowanie do kucharzenia nie zginie.

Warto przejrzeć nasze propozycje, to nie jest nasz nowy nabytek. Przetestowaliśmy je i służą nam w codziennej zabawie. Dlatego mogę je z całego serca polecić.

  1. DJECO Puzzle- Domek królików 2+

6

1

5

2. Czuczu Mała Akademia-Przeciwieństwa 2+

7

8

9

12

7

3. Trefl Połóweczki- Zwierzęta świata – 2 lata

14

17

15

4. DJECO Magnetyczna układanka 2+

18

22

19

20

21

18

5. DJECO Układanka kot 2+

23

24

25

31

27

29

6. Czuczu Układam zwierzątka 2+

32

34

33

35

36

38

39

40

41

7. IKEA KUCHENKA

45

46

47

48

50

51

52

53

48

Continue Reading

MOTYWACJA

ksiazka2

Chcesz coś zmienić, ale nie wiesz, za co najpierw się zabrać. Coś słyszałaś, czytałaś, ale jak jesteś na zakupach, nie masz czasu zastanowić się. Tylko wrzucasz to, co zawsze. Wiem, kiedyś będziesz miała, więcej czasu to ogarniesz temat.

Też tak miałam. Kiedyś.

Około dwóch lat temu zaczęłam zmiany. Tak, w swojej kuchni. W sposobie myślenie kupowaniu produktów, przygotowania posiłków. Dla mnie najlepsza była metoda małych kroczków. Przy wcześniejszych zrywach były szybkie zmiany, ale równie szybko gasły. Wygrywało przyzwyczajenie. Teraz zmiany mi weszły w krew. Już mam swoje ulubione produkty, ze sprawdzonym składem. Zakupy trwają szybciej. Przyzwyczaiłam się do smaku ciemnego makaronu. Staram się przygotowywać posiłki w domu, mam tylko wtedy pewność, że wiem, co jem.

Od dziś zacznij budować swoją świadomość. Nawyki swoich dzieci, które wyniosą z domu. Na pewno warto, teraz zastanowić się nad tym. Nikt Ci nie każe robić wszystkiego naraz. Musisz sama dojrzeć, poczuć to.

Podstawową lekturą na dobry początek jest książka Julity Bator- Zamień chemię na jedzenie.

Autorka w bardzo przyjemny sposób pokazuje drogę ku lepszemu odżywianiu. Mnie zainspirowała do poszukiwań. Potem były inne publikacje, reportaże, artykuły. To, co udało mi się wypracować, żyje w mojej kuchni do dziś. Cały czas szukam, wprowadzam coś nowego, wartościowego do swoich potraw. Pracuje nad odpornością moich dzieci. Przemycam, zachęcam, podsuwam.

Świadomość jest niestety przerażająca. Jak ciężko znaleźć coś bez sztucznych dodatków, barwników- chemii.

Nie chce, teraz wymieniać listy związków chemicznych, które i tak zaraz wypadną Wam z głowy. Musicie sami poszukać, poczytać, przyswoić. Za dużo tego- glutaminian sodu pod różnymi nazwami, zamienniki cukru- gorsze niż cukier…

ksiazka1

Na pewno najlepiej gotować w domu, bez ulepszaczy z dobrych składników. Przetworzone najgorsze. I tu przydałby się plan.

Trzeba zacząć od podstaw. U mnie wyglądało to tak:

  • biały cukier- zamieniłam na brązowy nierafinowany, miód
  • białą mąkę- mieszam z lub zamieniam na razową, owsianą itp.
  • mleko krowie- wybieram te z mikrofiltracji ( Piątnica Biedronka) wprowadziłam mleka roślinne- owsiane, orkiszowe itp.
  • kefir, jogurty naturalne- czytam skład, żeby nie zawierały mleka w proszku
  • smażę na maśle klarowanym
  • wprowadziłam olej kokosowy do smażenia i wypieków
  • staram się przemycać jak najwięcej warzyw i owoców ( zupy kremy, pieczone warzywa, surówki, kiszonki, soki robione w domu, lody z zamrożonych owoców)
  • jasne makarony- zamieniam na pełnoziarniste
  • ryż biały- na brązowy
  • jemy więcej kasz
  • nie kupuje dań instant, vegety, kostek- używam ziół, sama robię kostkę warzywną i vegete z suszonych warzyw
  • pijemy dużo ziołowych herbatek
  • pijemy dużo wody (dzieci !)

I tak sobie teraz myślę, że to tylko od naszej determinacji i zaangażowania zależy czy my i nasze dzieci będziemy dobrze się odżywiać. Czy nie będzie niedoboru jakichś witamin, składników mineralnych? Bo jak dziecko nie lubi marchewki, to zmiksuj ją w zupie, wyciśnij do soku, zetrzyj na tarce i dodaj do sosu. Do każdego smaku trzeba się przyzwyczaić, do tego zdrowego też.

Jak lubi przegryzać makaron, ugotuj mu ten ciemnoziarnisty.

Jak lubi frytki, pokrój ziemniaki, upiecz w piekarniku i podaj z jogurtem naturalnym.

Lubi drożdżówki na śniadanie- upiecz je w domu, dodając ulubione owoce.

Lubi fasolkę szparagową- miej w zamrażalniku zapas, by na szybko ugotować.
Sztuka wyboru, tego lepszego. Poszukiwanie. Wizja. Zaradność.

Tak wiele słów przychodzi, mi do głowy, by przybliżyć Wam ten temat.

Zmotywować, by zacząć już dziś od małych zmian.

ksiazka3

Continue Reading