SARDYNIA WAKACJE Z DZIEĆMI

aparat zdj 676

Dla tych, którym przyświeciło słońce w ostatnich dniach i nie mają dosyć, chcą więcej…

Kilka ciepłych słów i obrazów z naszych ubiegłorocznych wakacji na Sardynii. Może i kierunek nie tak popularny, jak Chorwacja, Grecja. Dla nas okazał się najlepszym wyborem, na pewno niezapomnianym. A gościliśmy już w wielu miejscach. Odkąd pamiętam, najpierw z pierwszym synem, potem z dwójką nieobce nam było podróżowanie z dziećmi. Nieraz na przekór sugestią i dobrym radą. Mamy objeżdżoną Chorwację, Danię, Francję- Lazurowe, Włochy-Kalabrię. Liźniętą- Szwecję, Czechy, Niemcy. Ktoś kiedyś powiedział, że podróże kształcą i my się tego trzymamy na upartego.

Pomysł, na Sardynię pojawił się w 2015 roku, jak zdecydowaliśmy się na południowe Włochy. Dojrzał do realizacji w 2016. I wiecie, co było warto czekać. Chciałabym tam kiedyś wrócić.

Lecieliśmy z Poznania, niestety wybór lotnisk o tym kierunku jest ubogi moim zdaniem. Najwięcej wylotów jest z Warszawy, zostają jeszcze Katowice i Poznań. Bynajmniej tak było, jak my szukaliśmy wylotów. Najbliższe lotnisko niestety nie było osiągalne. Czas trwania lotu to dwie godziny z małym haczykiem, więc przystępna długość jak na lot z dziećmi. Nawet dla tych najbardziej wymagających. Nasze miały wtedy 7 i 2 lata. Wybraliśmy się z biurem podróży do Hotelu Baia dei Mori.

Zabudowa niska, z wygodnym tarasem była dla nas priorytetem w wyborze. No i koniecznie plaża przy kompleksie. Oczywiście był też basen i animację dla dzieci.

Atutem tego miejsca jest na pewno kuchnia. Od wyboru do koloru. Nie ma co się martwić, że dziecko nie będzie miało co zjeść. Jedzenia nie do przejedzenia, jak by się chciało wszystkiego popróbować.

Tydzień to za mało by wszystko zobaczyć i odpocząć. Wybraliśmy dwie wycieczki z proponowanych, na pewno każda z nich była warta przeżycia. Ja sama pojechałam na cały dzień na Korsykę, a mąż wybrał się ze starszym synem na wycieczkę statkiem po pobliskich wyspach.

Nic dodać, nic ująć… trzeba tam być i to zobaczyć. Jak już zaczęliście poszukiwania wymarzonych wakacji, może nasze zdjęcia Wam pomogą w wyborze.

aparat zdj 618

aparat zdj 663

aparat zdj 643

aparat zdj 650

aparat zdj 635

aparat zdj 634

aparat zdj 612

aparat zdj 680

aparat zdj 693

aparat zdj 654

aparat zdj 669

aparat zdj 672

aparat zdj 599

aparat zdj 702

aparat zdj 715

aparat zdj 719

aparat zdj 740

aparat zdj 764

aparat zdj 765

aparat zdj 777

aparat zdj 809

aparat zdj 837

aparat zdj 848

aparat zdj 859

aparat zdj 850

aparat zdj 854

aparat zdj 1019

aparat zdj 1021

aparat zdj 1017

aparat zdj 626

KORSYKA- BONIFACIO

aparat zdj 938

aparat zdj 998

aparat zdj 999

aparat zdj 1003

aparat zdj 1000

Continue Reading

ODCZAROWANY SZPINAK

ryba20

Za oknem biało. I cały czas prószy. I zrobiło się jakoś magicznie.
Inaczej wyglądają ulicę, oświetlone przez lampy. Ślady odciśnięte na śniegu.

Zmarznięci, śpieszymy się bardziej do naszych domów. Parzymy herbatę z cytryną, by okryć się kocem i popatrzeć przez okno. Wspominamy.

Dom dla mnie miejsce, gdzie możemy się ogrzać, odpocząć, chodzić cały dzień w dresach, żyć po swojemu. Co czyni go wyjątkowym? Co pozostaję w pamięci na dłużej?
Smak, zapach, ludzie… dla mnie to rosół w każdą niedzielę przy rodzinnym stolę, obiad zjedzony wspólnie…kiedy po przyjściu ze szkoły czekała ciepła zupa u babci, pierogi u cioci. Na deser były naleśniki albo można było zrobić razem z dziadkiem kogiel-mogiel. I chociaż już gdzieś te dni są za mgłą, coś we mnie zostało. Wiem, co chcę, żeby zapamiętały moje dzieci.
Ten wspólny czas, smak rodzinnego domu. Ciepły obiad po przyjściu ze szkoły, ciasto w weekend, rodzinne śniadania w piżamie, gdy nigdzie nie trzeba się śpieszyć. Święta u dziadków, bo u jednej babci kutia, a u drugiej makiełki.

Teraz my tworzymy ich wspomnienia. To, co zabiorą w świat. To, co zostanie im w pamięci, będą powielać. Gdzieś zapiszemy się w dalszej historii.
I to nawet chyba nie chodzi o codzienne czynności. Tylko o chęci w miarę możliwości. Każdy z nas piszę scenariusz swojej opowieści.
I jak niegdyś szpinak kojarzył mi się tylko ze złem z przedszkola, odczarowałam go u siebie w domu. Moje dzieci już będą miały inny wspomnienia.

Mam dla Was szybki przepis do wypróbowania na rodzinny weekend. A może na stałe zagości w waszym jadłospisie? I kiedyś ktoś wspomni o tym przepisie w Waszych domach :)

Składniki

sos:

  • 2 cebulę
  • 3 ząbki czosnku
  • oliwa
  • mała śmietana 30%
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • sól, pieprz biały, gałka muszkatołowa- po pół łyżeczki
  • 400g świeżego szpinaku baby
  • pół trójkąta sera parmezzan

Ryba:

  • dorsz 4 kawałki ( ja kupuję tą porcjowaną z biedronki- polędwica z dorsza)
  • kawałek łososia
  • marynata: pęczek koperku, sok z cytryny, oliwa, sól, biały pieprz

 

  • paczka makaronu tagliatelle

 

Przygotowanie:

Cebulę, czosnek zeszklić na oliwię. Dodajemy śmietanę wymieszaną z mąką, przyprawy. Po chwili dodajemy partiami szpinak, aż zmięknie. Na koniec dosypuję pół porcji startego sera do sosu, reszta zostaję do posypania na gotową potrawę.

Rybę porcjujemy wg uznania. Zalewamy marynatą. Jak jest czas może postać w lodówce. Jak nie, pakujemy w sreberko i do piekarnika. Czas około 15 min., 200 stopni. Rybę można podać osobno albo połączyć na koniec z sosem.

Ja podaję z makaronem tagliatelle. Na koniec posypać startym parmezzanem.

ryba2

ryba3

nowy2

ryba4

ryba9

ryba11

nowy3

ryba17

ryba16

nowy4

ryba18

 

Continue Reading

POKÓJ DWÓCH CHŁOPCÓW

pokoj11

Czas płynie szybko i zanim zdążyliśmy się obejrzeć mamy dwóch synów, a w tym roku będziemy mieli dziesiątą rocznicę ślubu. Mimo większych i mniejszych przebłysków, by zmienić nasze miejsce zamieszkania, zapuściliśmy tu chyba korzenie. Bo w mieście, bo blisko szkoła, lekarz. Bo na zakupy można na szybko polecieć, iść z dziećmi na spacer do parku. I na razie jest nam tu dobrze.

W mieszkaniu naszym mieszkamy niespełna dziesięć lat, wprowadziliśmy się po poprawinach poprawin. I przechodziło ono nie jedną metamorfozę. Kto był świadkiem, to wie, że bez remontów nie mogę żyć. Najpierw w miejscu pokoju naszych dzieci była nasza sypialnia. Pierwszy synek pojawił się na świecie dwa lata później, co też nie sprawiało problemu. Był salon i nasza wspólna sypialnia. Najpierw na ścianach był brudny róż. Z czasem staruszkowie przenieśli się do salonu, a pokój pozostał dla samego Marcela. Królowały w nim kolory, ściany były pomalowane soczystą zielenią i fioletem. Meble koniecznie wenge, bo w całym mieszkaniu panował ten styl. Podłoga była ciemna, kolor wiśnia, klepka potrójna. Na tamten okres myślę, że dobrze mu tam było. Nie zdawałam sobie wówczas sprawy, że mogło być lepiej. Ciągły kurz na ciemnych meblach z podłogą też trzeba było walczyć. Kto wtedy myślał o bieli. Wszędzie kolory, najlepiej na każdej ścienię inny. Tapety, kolorowe dywany.

Po pięciu latach przyszedł na świat Julek. I najpierw z nami był w tym salonie. Miał swój kącik, było tak wygodniej. Po mniej więcej ośmiu miesiącach przeprowadził się do swojego brata.

I tak czekaliśmy… bo on jeszcze w łóżeczku, a Marcelek na swoim. W czerwcu tamtego roku klamka zapadła. Zakasaliśmy z mężem rękawy i stworzyliśmy ich wspólny pokój.

Remont trwał tydzień. Wszystko robiliśmy sami. Zaplanowaliśmy to przed wylotem na wakacje, więc mieliśmy dodatkowego bata nad sobą.

Zamysł był jeden- miała zapanować biel. Styl skandynawski. Biel przełamana czernią i akcenty w kolorze.

Po tygodniu staliśmy w pokoju naszych chłopców pełni zachwytu. Mieszkamy w kamienicy. Wysokość ścian to 3,20m. Wszystko skąpane w bieli daję niesamowitą jasność i powiększa przestrzeń. Duże okno tylko z czarną roletą, dodatkowo rozświetla pomieszczenie. Białe meble sprawiają wrażenie panującej świeżości i czystości. Nie rzuca się w oczy kurz. Wielki plus jest też taki, że przy takim jednakowym tle (jasne panele, białe ściany) co jakiś czas można zmieniać dodatki i aranżację. Naklejki na ścianę, można ściągnąć, nakleić nowe, w innym kolorze i wzorze.

Marzeniem naszego starszaka było łóżko piętrowe. Oczywiście byliśmy otwarci na jego sugestie. Wybraliśmy łóżko z szufladami. Dokupiliśmy barierkę ochronną dla młodszego.
Była to dobra decyzja. Chłopaki mają swoją przestrzeń. Starszy, jak potrzebuję uciec przed bratem, pakuje się na górę.
Wieczorem opowiadamy sobie bajki i śpiewamy kołysanki. No i podstawowa kwestia, w ten sposób zyskujemy więcej miejsca.
Szuflady pod łóżkiem posłużyły jako dodatkowy schowek na książeczki, gry i zabawki.

Fajnym rozwiązaniem są też wybrane przez nas segmenty z plastikowymi pojemnikami do przechowywania. Chociaż co jakiś czas robię w nich segregację, po zabawię, szybko sprzątamy. I nie widać co ukrywają pojemniki.

W pokoju stoi również szafa. W zasadzie czterodrzwiowa. Jedne drzwi to lustro. Szafa została nam ze starego pokoju. Miała kolor wenge. Zmieniliśmy w niej drzwi i dokupiliśmy jedną część na zabawki. Wszystko fajnie się skomponowało w całość. Mniejszym kosztem niż przy kupnie nowej szafy.

Biurko to miejsce, w którym Marcel tworzy. Ma duszę artystyczną. Chyba najprzyjemniejsze miejsce w pokoju. Można zasiąść z kubkiem kawy i patrzyć w okno. Ja przynajmniej uwielbiam tak wypoczywać ;) W pokoju jest też miejsce na instrument Marcela. Do ćwiczenia w domu, w przyszłości, jeszcze nie wiem gdzie, będziemy musieli upchnąć pianino.

Julo zaś ma swoją kuchenkę. I mimo wyrzutów, że droga, zajmuje miejsce… nabyliśmy ją rok temu i z ręką na sercu w użytku jest przez cały czas.

Przez cały czas coś dokupuję, zmieniam, przestawiam. Ostatni nabytek to półki i dywanik. Myślę, że będzie jeszcze kilka zmian, już tak mam.

Chłopaki mają swój nowy pokój już przeszło pół roku. I mimo tego, że robiąc go, mieliśmy cichy plan, że będą się w nim cały czas bawić, sprzątać go, jednym słowem odetchniemy, a wyszło jak zwykle … Większość czasu spędzają z nami w pokoju, i tak jest super.

Wyszło fajnie, łatwo utrzymać w nim porządek, wszystko ma swoje miejsce, a u nas w pokoju nie zalegają, już koszę z zabawkami. No i satysfakcja, że my Rodzice własnymi rękami, razem, dla nich…

pokoj27

pokoj2

pokoj7

pokoj1

pokoj28

pokoj21

pokoj10

pokoj11

pokoj14

pokoj16

pokoj24

pokoj18

pokoj17

pokoj25

pokoj4

pokoj26

pokoj13

pokoj28

pokoj9

pokoj-walizka

pokoj5

pokoj8

W NASZYM POKOJU ZNAJDZIECIE:

  • biurko– Hemnes Ikea
  • lampka– Ranarp Ikea
  • krzesło-Skalberg/Sporren Ikea
  • półki heksagony– Jysk
  • kuchenka– Duktig Ikea
  • system przechowywania z pojemnikami– Trofast Ikea
  • dywanik– OYOY
  • łóżko piętrowe– model PAKO z szufladami
  • pościel– Ikea
  • kosz na koce– Jysk
  • girlanda– Home and You
  • szafa– PAX Ikea
Continue Reading

PIELĘGNACJA DLA CAŁEJ RODZINY

kosmetyki1

Minął kolejny rok i chyba był przełomowy dla mnie. Więcej skupiałam się na zdrowej kuchni, zależało mi, by ten czas spożytkować jak najlepiej dla moich bliskich. Świadomość dobrych wyborów tego, co jest w życiu ważne. Nie wiem, czy to kwestia zwiększającej się liczby moich lat.

Nie tylko ważne stało się to, czym karmię swoją rodzinę, ale również temat pielęgnacji zewnętrznej. Jako typowa kobieta, uwielbiam ładne opakowania, piękne etykiety, zapachy… ale tu pojawił się przełom, również zawartość zaczęła mnie interesować.

Z czego, bez czego, jaką korzyść mogę uzyskać poprzez dany wybór. Zaczęłam szukać, próbować na sobie i mojej rodzinie. Zaprzyjaźniłam się z naturalnymi olejkami, chusteczki nawilżające zaczęłam kupować ze sprawdzonym składem, pilingi z naturalnych składników.

I wiem, że im mniej znaczy więcej. I tu nie chodzi niestety o cenę. Każdy musi sam przejść przez takie poszukiwanie dobra, dla siebie. Każdy potrzebuje czegoś innego. Nie każdy mój wybór okazał się strzałem w dziesiątkę, np. mydełko z Aleppo wysuszało mi skórę i moim dzieciom, przez innych zaś ubóstwiane. Niech początek nowego roku będzie czasem, który spożytkujemy dla siebie.

Czas na odrobinę przyjemności w rutynie dnia codziennego.

Kilka wyborów zagościło w mojej łazience na dłużej. Chciałam się z Wami nimi podzielić.

1. Jak już wspomniałam, temat olejków nie jest mi obcy. Próbowałam różnych. Zawsze też biorę jakiś uniwersalny dla dzieci. Tym razem udało mi się pogodzić obie potrzeby. Bezzapachowy, łagodzący podrażnienia, działa bakteriobójczo i antygrzybicznie. Można go łączyć z innymi olejkami.

 

NATURALNY OLEJEK JOJOBA

kosmetyki5

kosmetyki3

2. Propozycja dla umęczonych, zapracowanych mam. Hit w rodzinie olejków. Nazywany również naturalnym botoksem. Posiada silne działanie przeciwzmarszczkowe.

OLEJ Z OPUNCJI FIGOWEJ

kosmetyki4

opuncja2

3. Produkt moim zdaniem podstawowy w każdym domu. Doskonale nawilża. Na okres zimowy doskonałe, przeze mnie wykorzystywany w szczególności w okresie zimowym. Na spierzchnięte usta, suche miejsca na skórze. Opóźnia procesy starzenia. Dobrze się wchłania.

MASŁO KARITE

kosmetyki7

kosmetyki6

4. Coś dla przyjemności, ręcznie wytwarzane o pięknym zapachu. Zawarte w mydle oliwa z oliwek, olej rycynowy, olejek ze słodkich migdałów, nierafinowane masło kakaowe i nierafinowane masło shea pielęgnują skórę, pozostawiając na niej piękny zapach.

WEGAŃSKIE MYDŁO Z DROBINAMI KAWY

kosmetyki8

kosmetyki9

5. Potrzebowałam czegoś na co dzień, na szybko do mycia rączek dla dzieci. Czasem też przemywamy nim buźkę. Zawsze jest pod ręką. Tradycyjne mydełko marsylskie na bazie oleju kokosowego i oliwy z oliwek.

MYDŁO MARSYLSKIE W PŁYNIE

kosmetyki10

kosmetyki11

6. Ostatnio bardzo popularne. Pomyślałam, kupię i wypróbuję. Tak, zrobiłam. Świetne, wspaniałe, wyjątkowe- mydło do rąk. Zapach piękny za sprawą naturalnego ekstraktu z werbeny. Sama przyjemność i dzieci jakoś chętniej myją  ręce. A jak pięknie wygląda w łazience…

MYDŁO W PŁYNIE YOPE

kosmetyki12

kosmetyki13

7. Na koniec zostawiłam moje największe odkrycie. Jeśli ktoś jak ja kiedyś, szuka czegoś do pielęgnacji skóry swojego dziecka i dotychczas niczego zachwycającego nie znalazł.

Polecam ten produkt. Skóra moich dzieci jest wymagająca. Często u młodszego pojawiają się jakieś zaczerwienienia, u starszego pojedyncze wypryski ogólnie szukałam czegoś, co wyciszy skórę. I to był strzał w dziesiątkę.

Zapach delikatny, balsam lekki i świetnie się wchłania. Skóra mięciutka i aksamitna. Seria godna polecenia.

A ja rano przemywam sobie twarz tym żelem i w końcu pozbyłam się odczucia spiętej skóry.

LA ROCHE -POSAY LIPIKAR SYNDET

LA ROCHE-POSAY LIPIKAR BAUME AP+

kosmetyki14

kosmetyki15


Mam nadzieję, że wybierzecie coś dla swojej rodziny…

kosmetyki22

kosmetyki20

kosmetyki21

koniec1

Continue Reading

NOWY POCZĄTEK

kapusniak7

Rozpoczął się Nowy Rok, nowy etap, czysta karta do zapisania. Każdy mniej lub bardziej świadomie poczynił w głowie, na kartce, w notesie jakieś plany, sprawy do załatwienia.

Zadbać o stan zdrowia, ducha, więcej dawać z siebie, więcej marzeń spełnić.

Dla niektórych jest to dobry pretekst, by zadbać o siebie, bardziej wsłuchać się w swój organizm.

Który po świętach, sylwestrze woła o pomoc. Przejedzenie, kilka kg na plusie, ociężałość skłania do refleksji nad dietą, oczyszczeniu, powrocie do dobrego samopoczucia.

O tym, że oczyszczenie organizmu jest korzystne, nie trzeba pisać. Jest wiele sposobów mniej lub bardziej skutecznych, czasami wręcz drastycznych. Do tych bardziej rygorystycznych trzeba się przygotować, by nie miało to odwrotnych skutków.

Ja wyznaje metodę małych kroczków.

Począwszy od nawodnienia od środka. Woda, niby banał, a ilu z nas zapomina pić jej odpowiednią ilość w ciągu dnia. Cytryna odkwasza, na czczo dodana do wody pobudza jelita do pracy. Nasze kochane buraczki, tak pomocne przy usuwaniu toksyn z organizmu… Pomocników jest wiele, każdy może znaleźć coś, co lubi.
Kapusta, surowa, kiszona, pyszna, kwaśna może zdziałać cuda. Bardziej doceniona w okresie zimowym w naszych domach. Gdy po wizycie w warzywniaku, nic nie wpadnie nam w oko, ona zawsze będzie dobrym wyborem. Oprócz licznych przeciwutleniaczy, witamin i minerałów zawiera siarkę (podobnie jak brokuły i czosnek), która usprawnia pracę wątroby i wspomaga oczyszczanie organizmu z substancji toksycznych. Dzięki obecności błonnika kapusta pobudza jelita do pracy, a ponieważ zawiera probiotyki, wzbogaca mikroflorę układu pokarmowego w dobre bakterie, dzięki czemu poprawia trawienie.

Fakt, ciężko trafić na jakość pamiętaną z naszego dzieciństwa. W każdej piwnicy była domowej produkcji. Niestety świat się zmienił i trzeba sobie jakoś radzić.

Dla zabieganych, bez pomysłu po przejedzeniu świątecznym, mam dla Was przepis na szybki odkwaszający kapuśniaczek. W sezonie zimowym dodatkowo rozgrzewa. Wspomoże również waszą odporność. Niech to będzie początek ku lepszemu.

SZYBKI KAPUŚNIAK

Składniki:

  • dwie garstki kapusty kiszonek
  • cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • garść białej kapusty
  • 2 marchewki
  • 5 ziemniaków
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • sól, pieprz
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku

Przygotowanie:

Cebulę i czosnek, kroimy drobno i dusimy na oliwię. Dodajemy pokrojoną kapustę białą i marchewkę. Zalewamy około jednym litrem wody. Zależy jaką konsystencję chcemy uzyskać.

Dodajemy przyprawy, wraz z koncentratem, pomijamy majeranek. Gotujemy 10min. po czym dodajemy ziemniaki, na kolejny okres gotowania 15 min.

Na koniec dodajemy pokrojoną kiszoną kapustę, gotujemy 15-20min.

Na koniec dodajemy majeranek.

Gotowe.

kapusniak8

kapusniak5

kapusniak7

Szczęśliwego Nowego Roku !!!

Continue Reading